Dziewczyna wystrzelając jak strzała z zdemolowanego budynku magicznej szkoły ruszyła na pomoc Ronowi który był zaciekle atakowany przez Dracona Malfoya. Nienawidziła tego gada, cyniczny, zarozumiały, arystokratyczny dupek. Jej rudy przyjaciel został rozbrojony przez wychowanka węża, przywarł rudzielca do ściany z różdżką wycelowaną prosto w jego serce. Hermiona cicho podeszła z tyłu nic nieświadomego Malfoya. Przez chwilę patrzyła na scenę rozgrywającą się pomiędzy chłopakami, mina Rona nie pokazywała ani trochę strachu, może to dziwne, ale zdawał się nie odczuwać rodzaju "respektu" przed czarodziejem, nawet bez różdżki i minimalnych szans na obronę, zamiast tego przyglądał się mu z szyderczym uśmieszkiem, widział ją.
-Expeliarmus! - powiedziała dziewczyna wytrącając z gracją różdżkę arystokracie.
-Kogo my tu mamy, Granger - odpowiedział zaskoczony - nie sądzisz, że tak nie ładnie atakować bezbronnego bez różdżki? - kontynuował udając przerażonego.
-Jak widać o to samo mogę zapytać ciebie - warknęła w odpowiedzi.
-Expeliarmus! - powiedziała dziewczyna wytrącając z gracją różdżkę arystokracie.
-Kogo my tu mamy, Granger - odpowiedział zaskoczony - nie sądzisz, że tak nie ładnie atakować bezbronnego bez różdżki? - kontynuował udając przerażonego.
-Jak widać o to samo mogę zapytać ciebie - warknęła w odpowiedzi.
Przez jakiś czas przekomarzała się z pewnym siebie Draconem, nie zrobiłaby mu krzywdy, nikomu by jej nie zrobiła, a on to bardzo dobrze wiedział i świetnie wykorzystywał. Nagle usłyszała głos Blaisa Zabiniego.
-Łap Smoku! - krzyknął rzucając różdżką w stronę blondyna ciemnoskóry chłopak.
-Łap Smoku! - krzyknął rzucając różdżką w stronę blondyna ciemnoskóry chłopak.
-Dzięki Diable -rzucił do ślizgona z podłym uśmieszkiem.
Hermione zamurowało, wiedziała, że Dracon jest silnym czarodziejem, wiedziała również, że jest lepsza i pewna swoich umiejętności. Przez dłuższą chwilę atakowali się zaklęciami jednocześnie robiąc skomplikowane uniki i odskoki.
-Hermiono! Uważaj! - usłyszała krzyk złotego chłopca, potem ciemność.
Hermione zamurowało, wiedziała, że Dracon jest silnym czarodziejem, wiedziała również, że jest lepsza i pewna swoich umiejętności. Przez dłuższą chwilę atakowali się zaklęciami jednocześnie robiąc skomplikowane uniki i odskoki.
-Hermiono! Uważaj! - usłyszała krzyk złotego chłopca, potem ciemność.
A więc, prolog opowiadania za nami, rozdział pojawi się jakoś na dniach :)
Sophia <3
Sophia <3